Jest dobrze a nawet nie najgorzej jest. Burty i pierwsza warstwa dna zrobione i sklejone. Wszystko brzoza 10 mm. Szybko napiszę co i jak. Przykładam cały arkusz sklejki na miejsce. Można przytrzymać ściskami lub przyłapać wkrętami. Na początku używałam ściski, ale jak mi się wysunęła sklejka na palce nóg, zmieniłem na wkręty :) Ok sklejka jest na miejscu, od wnętrza rysuję ołówkiem linię cięcia. Sklejka na bok. Wyrzynarka. Tnę z centymetrowym zapasem. Przu klejeniu nie muszę szaleć z milimetrowym ułożeniem. Nadmiar po wyschnięciu zestrugam i wyszlifuję. Sklejka z powrotem na miejsce. Wiem gdzie będzie łączenie. Tnę kawałki sklejki szerokości 20 cm. Pasuję na miejsce, między wzdłużniki. Można to zrobić później. Ale tym sposobem kreski ołówkiem wzdłuż wzdłużników. 10 minut i gotowe. Warto zaokraglić krawędzie boczne, później będzie trudniej a tak po sklejeniu i zrobieniu epoksydowego filetu prawie gotowe. Wszystkie czynności analogicznie robiłem z drugim płatem sklejki na dziobie. Pozostała część została na poszycie obła. Przyciecie jednej burty to jakieś 2 godziny pracy.
Dno zrobiłem w identyczny sposób. Dokumentacja przewiduje poszycie denne z dwóch platów sklejki 10 mm. Druga warstwę przykleję po zrobieniu obła. Wszystkie łączenia wzdłużniki- wręgi skreciłem wkrętami (zdjęcie). Temperatury przy klejeniu zładu pozwalały na użycie epidianiu 5 i Paca. Po konsultacji z Sarzyną zmieniłem na Epidian 57 + TFF (100:22) zagęszczony pyłkiem drzewnym. Tutaj ilości musiałem odmierzać dokładnie. Waga kuchenna z tarowaniem nieoceoniona. Ilości TFF wypisałem na kartce. Jak mam rękawiczki umazane żywica nie mam jak i czasu na liczenie. A tak cyk i gotowe.
Sklejki na tym etapie przykręcone są zwykłymi wkrętami 30 mm. Na czarnych gipsiakach sparzyłem się. Są twarde to prawda, ale i kruche. Ja złapią Epidian lubią się ukręcić. Zwykle do drewna, srebrne są Ok.
To był stan na wczoraj wieczór. Rano sprawdziłem. Żywica twarda. Zabieram się za ukosowanie krawędzi sklejek pod poszycie obła. Piotrek
czwartek, 6 lutego 2014
Burty i dno
piątek, 24 stycznia 2014
Wzdłużników ciąg dalszy
Pisać nie ma co. Strug, gąsiennica i jazda. Przy wykończeniu łączeń wzdłużnik - wręga pomocny był małe, trudno to nazwać, trzpień szlifierski (zdjęcie). Ten już jest zajechany, w sklepie przypomina walec, koszt około 4 złotych. Mała rzecz, a cieszy. Raz, dwa i zrobione. Kąt ukosu łatwo ustalić kawałkiem listwy. Pozdrowienia.
poniedziałek, 20 stycznia 2014
Wzdłużniki
I poklejone. Trochę to trwało. Wzdłużniki pokładowe szerokości 70 mm wysunąłem do dołu 30 mm, później zukosuję te 30 mm jak będę robił kabinkę. Wszystkie pocieniłem płynnie z 22 mm grubości do cirka 17 mm na odcinku od dziobnicy do pierwszego wręgu. Dzięki temu są mniejsze wpusty w dziobnicy. Wzdłużniki przed wklejeniem na dwóch wewnętrznych krawędziach zaokrągliłem frezarką. Wszystko pokleiłem epidianem plus pac, pyłek drzewny i aerosil. Bardzo pomocne przy doginaniu i skręcaniu okazały się pasy do ściągania ( za 3 zł, z Juli, coś ich nie widzę ostatnio na półkach:((). Najwięcej kręcenia miałem z wzdłużnikami dennymi. Wszystko schnie. Na dworze zimno jak cholera. Gorąco pozdrawiam Piotrek
poniedziałek, 13 stycznia 2014
Dziób
Dzisiaj mały postęp. Zrobiłem i dopasowałem dziobnicę i węzłówkę. Zamocowałem wstępnie wzdłużniki. Jutro ciąg dalszy wzdłużnikowania i ich wcinanania we wręgi. Dla przyszłych budujących, będzie jazda z poszyciem obła na dziobie. Ale damy radę :)) Pozdrawiam Piotrek
niedziela, 5 stycznia 2014
Pachnie sosną
Tydzień przed świętami odebrałem piękne sosnowe listwy. I do roboty. A to było tak.
Płyta OSB (najtańszej) z Castoramy, została pomalowana białą emulsją. Na białym i gładkim podkładzie ładnie widać linie długopisu ( nie ołówek, szybko się tępi). Kolory długopisu można dobierać. Kratka linii teoretycznych - Czarny, wręgi - dajmy na to czerwony. Proste.
Wszystkie "narożniki" wręg obrysowałem dwusiecznymi kątami (cyrkiel), łatwo później trasować listwy na ramy wręgowe.
Tydzień przed świętami, poskładałem i posklejałem wręgi z sosnowych listew, węzłówki ze sklejki 8 mm.
Wręg podmasztowy w dokumentacji pusty, w całości wykleiłem 8 mm sklejką, jak zbuduję koje, kambuz i nawigacyjną, wytnę wejścia na dziób. Na pawęży wkleiłem dodatkowe wzmocnienia pod stabilizujące miecze rufowe. Pochylone do środka pod kątem 7 stopni. Ze zmian to mały ukos wzdłuż ławki kokpitu i wanny. Tam zrobię handreling. A, szablony węzłówek robiłem z kartonu po opakowaniach + "glut". Potem na sklejkę, łuki z 5l wiaderka po farbie, warto wyciąć ciut większe, nie martwiłem się przy klejeniu. Na drugi dzień jak żywica stanęła łatwo mogłem wyrównać naddatek sklejki gąsiennicą Żywica Epidian 5 + PAC. Utwardzacz wygodny i tolerancyjny nie jak Z1. Pyłek z cięcia plus Arsil sprawił, że epidian nie wyciekł z łączeń.
Wczoraj korzystając z pięknego poranka poukosowałem litwy 1:12. Wpadłem na pomysł wykorzystania zszywacza tapicerskiego (takera czy jak go zwą). Listwa posmarowana epidianem przy ściskaniu rozjeżdża się, można mały gwoździk, można wkręcik. Ale taker jest szybszy:))) Listwy schną.
Następne wieści z placu boju obiecuję pisać na bieżąco-gorąco.
Pozdrawiam Wszystkich. Wszystkiego Co Najlepsze w Nowym 2014 Roku.
Rozpoczęcia realizacji najskrytszych marzeń.
Piotr


